poniedziałek, 21 października 2013
niedziela, 20 października 2013
Inca + plaża Es Trenc
sobota, 19 października 2013
Park S'Albufera, playa Muro i Alcudia
piątek, 18 października 2013
Jejku jak tu fajnie i ciepło...
Franek podzczas lotu spał, jadł i obserwował sufity. Startu w ogóle nie zauważył, wręcz wznoszenie go uśpiło. Z takim małym nie trzeba dodatkowo płacić za pierszeństwo wejścia na pokład, bo wszyscy puszczają malucha przodem.
Nastepnie zakwaterowanie. Mieszkamy u znajomego Belindy, Jose. Mieszkanie nie takie fajne jak u Belindy, ale jest za pół darmo więc nie będziemy narzekać. Jose nie mówi po angielsku więc nasze rozmowy ograniczają się do bien i adios. W lodówce trzyma mnóstwo makaronu, ryżu i napojów izotonicznych bo w każdej wolnej chwili chodzi na siłownię. Widać też, że jest kawalerem bo ma tylko dwa widelce i dwa garnki.
Po zakupach w markecie poszliśmy na plażę. Franek wniebowzięty.
Więcej zdjęć wkrótce...
W drodze...
No to w drogę. Pobudka o 6 i pakowanie walizek do auta. Franek wcale nie czuje, że jest tak wcześniej i się żywo uśmiecha.
Pakowanie walizek było wyzwaniem. Do dużego bagażu włożylismy fotelik i zostalo nam jeszcze siedem kilo do dyspozycji. Więc zaczeliśmy wrzucać: kosmetyki, leki, ładowarki. Miejsca dużo, ale pora sprawdzic wagę. 19! Ups! No to zaczeliśmy dopakowywać do podręcznego. Nadal za dużo. Więc po wywaleniu kilku zbędnych kosmetyków, które można kupić w carrefourze i samych kosmetyczek, które w sumie ważyły całe pół kilo, i których zawartość będzie w wzwiązku z tym fruwać po walizce, krok po kroku, 100 gr po 100 gr doszliśmy do 15,1 :) uff. I tak uzbierało się sporo rzeczy, które muszą się zmieścić w naszych kieszeniach i spodniach: kilka pieluch, chusteczki nawilżane, pielucha tetrowa, telefon i kanapki. Łukasz! Przydałaby się Twoja kurtka!
Jeszcze mały stresik, bo auto, którym jechaliśmy zaczęło wywalać błąd i trochę z duszą na ramieniu dotarliśmy na lotnisko. Z odprawą poszło sprawniej niż myślałam.
Teraz trzeba tylko dolecieć...
Przepraszam za literówki, ale na telefonie trudno trafić w te wszystkoe ć, ź, ę, ą itp.





















































